Podstawy fizyki I (mechanika) - Cwiczenia


  • Po pierwszych kilku zajeciach - cwiczenia sprowadzone do suchego rozwiazywania zadan z rachunku rozniczkowo-calkowego, bez polotu. Sam prowadzacy rowniez nie zacheca do przychodzenia na cwiczenia.
  • Zajecia wydaja sie byc smiertelnie nudne ...
  • zajecia,mimo, ze nieco malo ciekawe, to prowadzone sa w sposob zrozumialy, takze jest szansa na nauczenie sie czegos, ale nie glebsze zainteresowanie ta fascynujaca dziedzina nauki...
  • Powiem tak - w pierwszym semestrze róbcie CO TYLKO się da, aby trafić do drugiego ćwiczeniowca.
  • To chyba najgorsza osoba na jaką może trafić student na pierwszym roku. Zajęcia raczej nudne, nie dużo z nich wynosiłem. Zdarzało się, że zadanie było ewidentnie źle rozwiązane, ale prowadzący raczej nie miał ochoty szukać pomyłki, przepisywał z kartki poprawne rozwiązanie i przechodził do następnego...
  • Po zgłoszeniu uwag prowadzący jednak się poprawił, z pewnością zaczął lepiej przygotowywać zadania, potrafił zrobić je bez notatek i odpowiadać na dodatkowe pytania. Warto zadawać dużo pytań jak się nie rozumie, bo pan Mikołaj nie zawsze wie czego grupa może w ogóle nie rozumieć, a na każde pytanie związane z tematem w sumie chętnie odpowiada. Duży plus za wielogodzinne konsultacje przed kolokwiami i egzaminem, prowadził je nawet z większym zaangażowaniem niż ćwiczenia. Gdyby ćwiczenia wyglądały tak jak pod koniec przez cały czas, nie byłoby specjalnie na co narzekać, chociaż dobór zadań specjalnie pasjonujący też nie był.
  • Cały semestr zajęcia ciągnęły się niemrawo do przodu. Niby coś tam było, gorzej lub lepiej przygotowane, ale raczej nie wzbudzało to zainteresowania słuchaczy. Na plus należy przyznać ćwiczeniowcowi, że na prośbę wszystko tłumaczył, przygotowywał materiały itp.
  • Nie zgadzam się z większością powyższych uwag - być może to Doktor Ćwiok się zmienił. Obecnie bardzo sympatyczny i przyjazny studentom, istnienie porządnych konsultacji ogromnym plusem. Dla mnie ćwiczenia w porządku, umie wszystko dobrze wytłumaczyć, na pytania zawsze wyczerpująco odpowiada. Ogólnie polecam. I te ruchy...
    Dla niektórych pewną "niedogodnością" był, ponoć usypiający, głos pana Ćwioka - jednak takowe opinie nie były raczej zbyt liczne. (1. sem. 2012/13) Ach, jeszcze uwaga: być może nie jest to zasługa pana Ćwioka, ale dziwnym trafem zadania z prac domowych pojawiały się na kolokwiach i egzaminie...
  • Popieram przedmówcę. Na plus warto zaliczyć dr. Ćwiokowi znakomite przygotowanie się do każdych ćwiczeń - 0 improwizacji, wszystko miał obliczone i w razie wątpliwości zaglądał. Ćwiczenia bardzo nudne, ale jak się uważa, to da się nauczyć wszystkiego, co jest potrzebne do całkiem niezłego zdania egzaminu.
  • Solidnie przygotowane, wszystko obliczone, ciągła kontrola tego co się dzieje na tablicy. Konsultacje bardzo porządne, zarówno przed egzaminem, jak i na indywidualne życzenie. Dr zawsze chętny do tłumaczeń i odpowiedzi na pytania oraz jakiejkolwiek innej formy pomocy studentowi. Jako plus zaliczam też kserowanie każdemu studentowi kartek z treściami zadań, które są przerabiane - to się naprawdę pomaga skupić na zadaniu, a nie na zapisywaniu treści. A nawet jak kogoś nie było, to zawsze jakaś "zagubiona" kartka się znajdzie...

Termodynamika z elementami fizyki statystycznej (2009/2010) - ćwiczenia

  • ** Zajęcia nudne, zadania rozwiązywane z kartki, bez tłumaczenia dlaczego tak a nie inaczej



Termodynamika (2012)


  • Mam porównanie z poprzednimi ćwiczeniami pana Mikołaja i uważam, że jest zdecydowanie lepiej. Dobrze tłumaczy i ćwiczenia się nie ślimaczą (chyba że kogoś nudzi temat, ale to się zdarza). Stanowczo nie należy się zrażać opiniami wyżej.
  • Co nie zmienia faktu, że do doskonałości jeszcze brakuje i bardziej opyla się iść do Koneckiego, niż do niego.