Mechanika klasyczna (wykład)

  • Naaaaaaaaaaaaaaaajnudniejszy wykład na świecie. Nie chodzi o materiał, ale o prowadzącego. Tragedia... Prof. zachowywał się tak, jakby nie zauważał audytorium. Pisał wyraźnie, ale małymi literami, cicho mówił. Nic nie tłumaczył, tylko czytał to, co pisał na tablicy (dosłownie: "...dodać m zamknąć nawias dodać...")

Analiza II (ćwiczenia)

  • Nuuuuuuuuuuuuuuuuuuuudy. Ćwiczenia wyglądały z grubsza tak, że cała grupa spała, tylko jeden nieszczęśnik liczył przy tablicy przez dwie godziny kobyłę typu laplasjan we współrzędnych sferycznych na piechotę, a profesor kontrolował, to co się działo na tablicy.