Analiza IC, IIC, IIIC, (ćwiczenia)

  • Najlepiej przygotowujące do kolokwiów i egzaminu ćwiczenia, ciekawie prowadzone, Kasia świetnie wszystko tłumaczy, przerabia po kolei wszystkie rodzaje zadań.
  • Ćwiczenia, które spokojnie można każdemu polecić. Profesjonalnie, tak jak trzeba, świetne podejście do studentów.
  • Prowadząca cały czas sama rozwiązuje zadania przy tablicy, przepisując je z kartki, w tempie szybszym od Intercity relacji Warszawa - Poznań. Nie daje szansy studentom nauczyc się czegokolwiek, poza tym widoczne sa wpływy KMMFowego twardogłowego personelu na młoda prowadzącą, która na zebraniu w sprawie reformy systemu nauczania, po usłyszeniu projektu dr Moniki Wilde-Piórko, oburzyła się że nie można wprowadzać biegunowego układu współrzędnych bez wprowadzania geometrii różniczkowej.- troche mnie to rozśmieszyło, ja miałem układ współrzędnych wprowadzony na mechanice 1 na 1 semestrze 1 roku, i jednak sie dało, pomijając funkcje wielu zmiennych??? Niczym cud w Kanie Galilejskiej....
  • (ble, ble, ble to wyżej) opinia studenta który jest święcie przekonany że pierwiastkiem z -1 jest jeden
  • a co do dr Kasi to pedagog pierwsza klasa, absolutnie genialnie, łopatologicznie z namaszczeniem uratuje każdego studenta, który tylko będzie chciał.
    Oczywiście nie powoduje to spadku poziomu, ambitni też nudzić się nie będą. Ma odrobinę zbyt optymistyczne podejście do tego, co jest proste obliczeniowo, więc trzeba się narachować czasem.
  • Nigdy nie zdarzyło się, żebym czegoś nie rozumiał, kiedy coś wytłumaczyła. Nigdy. Bardzo podobał mi się sposób prowadzenia ćwiczeń i traktowania studentów.

  • "a co do dr Kasi to pedagog pierwsza klasa"pedagog czy dydaktyk? To dwa różne pojęcia, jednakże ani jedno, ani drugie w tym przypadku nie są dobrymi określeniami...

Algebra C (wykład)

  • Wykład klarowny, ścisły i ciekawy. No i egzamin w bardzo miłej atmosferze (a'la herbatka i ciasteczka). Bardzo dobrze.

Geometria różniczkowa I (ćwiczenia)

  • Beznadziejne - ciągle stała pod tablicą i przepisywała z kartki swoje rozwiązania. Kompletny brak polotu, zresztą sama na początku przyznała, że się na tym nie zna. Oby nigdy więcej.
  • Oj, nie zgadzam się. Ćwiczenia nieźle przygotowywały do kolokwiów. Całość dosyć uporządkowana. Trudno oczekiwać polotu przy samych rachunkach. Fajna opowieść o mechanice hamiltonowskiej. Szkoda, że nie poprowadzi też ćwiczeń do II.
  • Zgadzam się w całej rozciągłości z pierwszym przedmówcą. Prowadząca wiecznie uciszała tych studentów, którzy próbowali coś kreatywnego wymyślić, aby uniknąć kolejnego rozwiązania przepisanego z kartki. Ćwiczenia mało kreatywne, dobre dla tych którzy machinalnie przepisują z tablicy, a później starają się rozmyślać w domu (w takim przypadku nawet można trochę wynieść). Ogólnie nie polecam.
  • Ćwiczenia prowadzone rzetelnie. Niestety bez polotu, ale sumiennie. Uciszała bardzo słusznie, gdyż ci "kreatywni studenci" mieli bardzo na bakier z kulturą osbistą - kreatywność =/= chamstwo - nigdy nie tłumiła kreatywności wypowiadanej w odpowiedni sposób. Polecam tym, którzy chcą przedmiot zaliczyć i zrozumieć podstawy, nie polecam tym, którzy oczekują porywu, niekonwencjonalnego myślenia czy super intuicji.

Analiza z algebrą 2 (2007/2008)
  • na ostatnich zajęciach w nagrodę że kolega wyznaczył objętość n-wymiarowej kuli dostał placek z truskawkami ( niestety tylko 3 wymiarowy ;) ) i trzeba przyznać że był wyśmienity i na tyle duży że cała grupa się objadła ;]. A co do samych ćwiczeń rzeczą która faktyczie może przeszkadzać to to że Kasia nie wyciąga do tablicy ( no chyba że na początku, ale jak zobaczy ze ludzie wiedzą o co chodzi na zajęciach to zaprzestaje tych praktyk- moim zdaniem niesłusznie)

Geometria różniczkowa II (wykład)


  • Wykład faktycznie przepisywany z kartki w dosyć ekspresowym tempie, ale z drugiej strony większość zagadnien zaczynała się od jakiś intuicyjnych rysunków czy machania rękoma. I był przemyślany i uporządkowany, co aż tak często się nie zdarza. Olbrzymi, wielgaśny plus za notatki w necie, w których było wytłumaczone wszystko co było na wykładzie. Tak naprawde nie trzeba było nawet notować, bo wszytsko było w notatkach i to bogaciej opisane niż było się w stanie zapisać w czasie wykładu. Szkoda, że nie było ćwiczeń, choć szczątkowych do wykładu, bo przez to nie przeliczyliśmy zbyt wielu rzeczy. Przedmiot uważam za trudny, ale egzamin był dosyć prosty, a ustny to już wogule sama przyjemność :)